Zebranie dla Rodziców

Dyrekcja ZSP w Jankowicach zaprasza na zebranie wszystkich Rodziców uczniów klas I-VIII, które odbędzie się 13 września 2018r. (czwartek) o godz. 17.00 w sali gimnastycznej. Po zebraniu odbędą się spotkania z wychowawcami.
O godz. 18.00 w sali nr 101 odbędzie się zebranie Rady Rodziców.

Zebranie Trójek Grupowych

Dyrekcja ZSP w Jankowicach zaprasza na zebranieTrójek Grupowych które odbędzie się w sali 101 w dniu 13.09.2018 tj. środa o godz.18.00.

Godziny pracy logopedy w oddziałach przedszkolnych

Logopeda

w oddziałach przedszkolnych

mgr Gabriela Skrzypska

(sala nr 300)

Poniedziałek

8:00 - 9:00 godzina dla rodzica i nauczyciela 

9:00 - 10:00

Środa 9:00 - 13:00
Czwartek 8:00 - 13:00

Symptomy, które powinny zaniepokoić nauczyciela, rodzica i skłonić do zwrócenia się o pomoc do logopedy. Inaczej mówiąc, jak rozpoznać, czy dziecko mówi poprawnie, czy nie?

    Przede wszystkim rodzic powinien zwrócić uwagę na funkcje fizjologiczne dziecka, tj. jedzenie, picie, połykanie pokarmu czy oddychanie. Dzieci trzyletnie mają już wykształcony „dorosły” sposób spożywania pokarmów, a więc powinny jadać normalne posiłki, nie popijać w czasie jedzenia i oddychać prawidłowo przez nos. Jeśli nauczyciel  zauważy coś niepokojącego, odbiegającego od normy, to powinien zasugerować konsultację logopedyczną, ponieważ mogą być to pierwsze sygnały nieprawidłowości artykulacyjnych. Ponadto trzylatki powinny prawidłowo wypowiadać głoski szeregu ciszącego [ś,ź,ć,dź] oraz syczącego [s,z,c,dz]. Zdarza się jednak, że trzylatki jeszcze tych głosek nie wypowiadają właściwie i mówią „sianki” czy „ciebula” Nie jest to niepokojące wówczas, gdy mówią te głoski  poprawnie, na przykład głosek[ś,ź,ć,dź] nie wymawiają miedzyzębowo, czyli nie wsuwają języka między zęby. Te nieprawidłowe artykulacje u trzylatków, których nie różnicuje się z tymi fizjologicznymi 'zamianami”, są wynikiem nieprawidłowego oddychania, na przykład oddychania przez usta, spania czy siedzenia na zajęciach z otwartą buzią. Jest to zespół problemów, które mają źródło w aspektach fizjologicznych, w funkcjach pokarmowych i oddechowych.
    Dzieci trzyletnie powinny już prawidłowo różnicować w swojej wymowie głoski dźwięczne i bezdźwięczne. Wymowa  'pułka' zamiast 'bułka', 'puty' zamiast 'buty', 'tomek', a nie 'domek' sygnalizuje, że dziecko powinno zostać skierowane do logopedy oraz na badanie słuchu. Zdarza się, że dzieci mają  niewielki niedosłuch, spowodowany na przykład katarem lub zalegającym płynem w uszach. Może to być niezauważalne w warunkach domowych, natomiast może mieć ogromne znaczenie dla rozwoju mowy.
    Ważne, aby zacząć prace od samego początku, od najmłodszych lat, ponieważ dziecko, w momencie, kiedy zaczyna pisać, a źle artykułuje głoski, często utożsamia je w wymowie i pisze tak, jak mówi.

Z czego wynika to, że tak wiele dzieci napotyka trudności w prawidłowym wypowiadaniu się i skąd biorą się wady wymowy u najmłodszych?

    Bardzo dużą przyczyną zaburzeń są uwarunkowania środowiskowe, ponieważ do trzyletniego malucha niektórzy z bliskiego grona mówią tzw. językiem nianiek.  Jedną z głównych przyczyn opóźnienia  w nabywaniu  prawidłowych cech językowych są spieszczenia, których używają rodzice, dziadkowie lub nianie, zwracając się do dziecka. A tak naprawdę to nie są spieszczenia, tylko nieprawidłowa artykulacja, czyli zastępowanie głosek trudnych łatwiejszymi – 'nosiek', 'takie to fane' (kochane). W takim przypadku dziecko ma podawany język w zupełnie innym brzmieniu niż my od niego będziemy później oczekiwać.
    Okres do trzeciego roku życia jest ogromnie ważny pod względem przyswajania  języka w jego prawidłowej formie. To, że dziecko mówi nieprawidłowo, czyli na niższym poziomie artykulacyjnym, nie znaczy, że nie słyszy. I tak na przykład mówi: „Mamo, naucz mnie mówić fjyzjej,bo wszystkie dzieci mówią fjyzjej,a ja mówię fjyzjej”. W tym przypadku dziecko słyszy różnicę między wymową otoczenia a swoją, ale nie jest w stanie zrealizować tej artykulacji. Ale jeśli otoczenie mówi do niego 'fjyzjej', to ono nie będzie słyszało tej różnicy. Dlatego warto zwracać uwagę, szczególnie rodzicom małych dzieci i ich opiekunom, aby wysławiali się prawidłowo, bo dziecko uczy się od nich języka i mowy.

Jakie głoski sprawiają dzieciom największe trudności?

    Pod względem różnicowania głosek są to głoski tzw. trzech szeregów – szeregu syczącego, szumiącego i ciszącego, natomiast trudne do artykulacji są głoski 'l', 'k', 'g' oraz 'r'.
    Od głoski 'l' zaczyna się kształtowanie pracy języka ku dziąsłom. Najpierw jest głoska 'l', później maluchy wymawiają prawidłowo głoski 'sz', 'ż', 'cz', 'dż' i na końcu pojawia się w mowie głoska 'r'. Do głosek trudnych należą także głoski tylnojęzykowe 'k', 'g', dlatego dzieci często do końca drugiego roku życia mówią na przykład 'toń' zamiast 'koń', 'tuja' zamiast 'kura'.
    Najczęściej społecznie zauważana jest nieprawidłowa wymowa głoski 'r'. Jest to jedyna głoska, przy której wibruje język, tak zwany wibrant, i dlatego jest ona tak trudna. Głoska ta ma swoje etapy rozwojowe i najpierw zamiast 'r' dziecko mówi 'j', czyli zamiast „ryba” jest „jyba”. Później zamiast 'r' mówi 'l' i powstaje „lyba”, a na końcu jest głoska 'r'. Natomiast zawsze, na każdym etapie, nieprawidłowa jest wymowa 'r' jako dźwięk 'y' na przykład „yba”.

Wszystkie maluchy powinny wykonywać ćwiczenia usprawniające aparat artykulacyjny – po to aby mięśnie były sprawne w czasie oddychania, żucia, artykulacji. Takie ćwiczenia nauczyciel może wykonywać z dziećmi w grupie. Trzeba jednak przy tym pamiętać, aby zachować pewne zasady – ćwiczenia warg zawsze powinny być wykonywane z zamkniętymi zębami, a język ćwiczymy bez ruchu żuchwy

    Często rodzice słyszą: 'poczekaj, on z tego wyrośnie...” lub „jeszcze ma czas na mówienie...” - wcale to nie musi być  prawda. Jak w takim razie rodzice mogą pomóc we wspomaganiu dzieci z wadami wymowy?

    Naszą czujność powinno wzbudzić dziecko, które nie mówi w takim okresie, w którym przyjęło się, że powinno mówić, a ponadto jego słownictwo nie bogaci się. Takim okresem bogacenia, wysypu słownictwa jest okres ok. 18 miesięcy po urodzeniu. Nie można sobie tłumaczyć: 'bo chłopcy mówią później...” Czekanie, aż dziecko samo zacznie mówić, jest podstawowym błędem. Oczywiście zdarza się, że w tej grupie z późnym mówieniem są dzieci, które zaczynają mówić w wieku 3-4lat i do 7 roku życia tak wyrównują poziom mowy, że nikt nie powiedziałby, że to dziecko do trzeciego roku nie mówiło. Stratą czasu jest czekanie, bo często do trzeciego, a nawet do piątego roku życia dzieci  nie mówią nic lub mówią niewiele i dopiero wówczas może się okazać, że jest to zaburzenie mowy, które często prowadzi do nieprawidłowych zachowań u dziecka. Jeśli rozwój intelektualny jest prawidłowy, dziecko zauważa, że jego komunikaty są nierozumiane. W konsekwencji prowadzi to do wycofania z komunikacji. Ważne więc, aby na każdym etapie rozwojowym dziecko było badane w aspekcie rozwoju mowy i jego potencjalnych możliwości, dzięki czemu można wychwycić te maluchy, którym pomoc jest potrzebna bardzo wcześnie.


Jakie konsekwencje w przyszłości może mieć niewyleczona wada wymowy u dziecka?

    Trzeba bardzo wyraźnie rozgraniczyć dwie rzeczy – wadę wymowy i zaburzenia mowy. Wadą wymowy jest nieprawidłowa realizacja głoski przy bardzo dobrym rozwoju językowym. Dziecko mówi bardzo dużo, ale mówi nieprawidłowo. Niewyleczone wady wymowy odbijają się w piśmie dziecka. Dziecko nieprawidłowo artykułujące pewne głoski pisze błędnie. Do końca trzeciej klasy szkoły podstawowej, pisząc, dyktuje sobie to, co pisze. A więc dziecko z prawidłowym słuchem fizycznym i mownym słyszy, jak nauczyciel dyktuje: 'spodnie są w szafie”, ale niestety – z powodu swojej wymowy międzyzębowej – mówi 'safa'. A więc jak zapisze to zdanie? Tak, jak mówi, czyli „spodnie są w safie”.
    Natomiast dzieci, które zaczynają późno mówić, mają nie tyle wadę wymowy, ile zaburzenie mowy lub zaburzony albo opóźniony rozwój mowy. Często dzieci z opóźnionym rozwojem mowy do trzeciego, a nawet piątego roku życia są nieprawidłowo zdiagnozowane. Zaburzony czy opóźniony rozwój mowy ma inne przyczyny niż wady wymowy i skutkuje przede wszystkim zaburzeniami emocjonalnymi. Ponadto, jeśli dziecko ma zaburzony lub opóźniony rozwój mowy, język w formie pisanej jest dla niego niezwykle trudny. Skutkiem są trudności szkolne, trudności w czytaniu, pisaniu, a także w rozumieniu czytanego lub słuchanego tekstu.

Fragmenty wywiadu z dr Elżbietą Stecko, neurologopedą, adiunktem w Zakładzie Fonetyki i Logopedii Uniwersytetu Warszawskiego, przewodnicząca Wojewódzkiej Komisji ds. stopni specjalizacji z zakresu logopedii przy O.D.N, kierownik Podyplomowego Studium Neurologopedii oraz Studium wczesnej interwencji i wspomagania rozwoju dziecka od 0-6 roku życia w Szkole Wyższej Psychologii społecznej w Warszawie.

/redakcja: Patrycja Szczupak/

JSN Epic template designed by JoomlaShine.com